

Zadłużanie się nie jest dobre ani dla budżetów domowych ani dla budżetu państwa. Zobacz jakie konsekwencje wiążą się z deficytem budżetowym.
Słowo „deficyt” najczęściej pada w zestawieniu ze słowem „budżetowy”. Deficyt budżetowy oznacza, że wydatki z budżetu przekraczają regularne wpływy, a różnica pomiędzy tymi wielkościami na koniec roku określa rozmiary deficytu.
W Polsce mamy od dawna co roku deficyt centralnego budżetu państwa. W wyniku kumulowania się deficytów z kolejnych lat dorobiliśmy się długu publicznego w wysokości około 600 miliardów złotych. Obsługa tego długu, czyli odsetki od niego, pochłaniała ostatnio około 25 miliardów złotych rocznie. To dużo więcej niż potrzeba na niezbędne podwyżki dla lekarzy czy nauczycieli.
Ekonomiści nie mają wątpliwości, że deficyt finansów publicznych szkodzi gospodarce danego kraju. Deficyt powoduje konieczność zaciągania kredytów na te wydatki, które nie mogą być pokryte wpływami do budżetu, a kredyt kosztuje. Część tych pożyczek pochodzi z banków krajowych, które z racji kredytowania państwa mają mniej pieniędzy na kredyty dla przedsiębiorstw. To wszystko podnosi cenę pieniądza, co osłabia wzrost gospodarczy. Dlatego Unia Europejska zaleca krajom członkowskim równoważenie finansów. Dopuszcza deficyt nie wyższy niż wynoszący równowartość 3 proc. PKB danego kraju. W przypadku przekroczenia tego pułapu kraj musi wdrożyć program naprawy, a brak realizacji tego programu może oznaczać nałożenie przez Komisję Europejską kar finansowych na ten kraj.
O tym, jak dotkliwy może być permanentny deficyt najlepiej mogą się przekonać ci, którzy mają niezrównoważony budżet domowy. Jeśli ktoś stale wydaje więcej niż wynoszą jego dochody, musi zaciągać pożyczki. Płaci od nich odsetki, co pogłębia deficyt i dług. W takich przypadkach grozi nam popadnięcie w spiralę zadłużenia. Wtedy nerwowo szukamy kolejnej pożyczki, aby mieć pieniądze na spłatę którejś z wcześniej zaciągniętych.
Wspomaganie budżetu domowego kredytem ma sens w wielu sytuacjach, zwłaszcza przy zakupie drogich dóbr, takich jak mieszkanie, jego wyposażenie, czy samochód. Ale uporczywe wydawanie na bieżące zakupy kwoty większej niż wynoszą nasze przychody zwykle kończy się popadnięciem w tak duże długi, że w którymś momencie nie będziemy w stanie ich terminowo spłacać.
-
Co należy rozważyć zakładając własną firmę?
-
Zadłużanie się państwa
-
Nie warto oszczędzać na dobrej edukacji
-
Komu banki mogą pożyczać pieniądze?
-
Spóźniam się z zapłatą kredytu
-
Przewalutowuję kredyt
-
Trafiam na czarną listę kredytobiorców
-
Ukryte koszty kredytów hipotecznych
-
Pułapki „szybkiej” gotówki w firmie pożyczkowej
-
Kredytowe pułapki, czyli kredyty „zero” procent
-
Zamieniam wiele kredytów na jeden
-
Pożyczki gotówkowe od ręki
-
Biorę kredyt na studia
-
Planuję kupić dom lub mieszkanie
-
Kupuję mieszkanie na kredyt
-
Kiedy warto pomyśleć o kredycie?
-
Wniosek o kredyt
-
Kupuję używany samochód na raty
-
Stracę czy zarobię na podwyżce stóp procentowych?
-
Ryzyko, które nie daje adrenaliny – czyli krótko o walutach
-
Karta kredytowa – zadłużenie trzeba spłacać
-
Koszt kredytu a wysokość stóp procentowych
-
Jakie czynniki wpływają na cenę kredytu?
-
Zakładam firmę
-
Funkcja banku jako pośrednika
-
Szukam finansowania działalności gospodarczej


do góry






