

Idę do banku, podpisuję umowę
Umowę oczywiście należy uważnie przeczytać. Ale jeszcze większą uwagę trzeba zwrócić na załączony wykaz opłat i prowizji – czy jest on zgodny z tym, co bank prezentował w swojej wstępnej ofercie.
Na umowie o prowadzenie rachunku będzie widniał numer naszego konta bankowego. Należy go przekazać wszystkim, którzy mają zasilać nasze konto wpłatami (np. pracodawcy). Numeru nie trzeba zapamiętywać (byłoby to trudne – składa się z 26 cyfr), ani podawać w banku, jeśli kiedykolwiek wrócimy do niego w interesach. W przyszłości do kontaktów z bankiem wystarczy przedstawienie dowodu osobistego lub – jeśli będzie to kontakt przez telefon lub Internet – podanie ustalonego hasła dostępu. Tutaj warto pamiętać, że od końca 2007 roku trzeba złożyć wniosek o wydanie nowego dowodu osobistego, jeżeli dotychczas posiadało się stary, wielostronicowy, papierowy dowód.
W ramach umowy o prowadzenie konta bankowego – w dokumentach widnieć będzie termin “rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy” (tzw. ROR) - możemy poprosić o ustanowienie pełnomocnictwa, jeśli chcemy, aby ktoś inny miał do niego dostęp określony w ramach pełnomocnictwa. Możemy też założyć konto wspólne, np. wraz z małżonkiem – wtedy obydwie strony będą miały taki sam dostęp do rachunku. Pełnomocnictwo może być pełne (pełnomocnik ma takie same prawa jak właściciel konta) lub częściowe, ograniczone do niektórych typów operacji.
Oddzielnym dokumentem będzie wniosek o wydanie karty bankowej. Zwykle jest to najprostsza karta “elektron”, która pełni rolę elektronicznego portfela. Dzięki niej będziemy mogli wypłacać pieniądze z bankomatów, ale także płacić nią w każdym punkcie handlowym czy usługowym, który obsługuje transakcje kartami. Możemy także poprosić o wystawienie karty dla pełnomocnika rachunku. W większości banków karta nie zostanie wydana od ręki – klient otrzyma ją pocztą. Trzeba ją bowiem przygotować – czyli wydrukować i “wczytać” w nią indywidualne informacje dotyczące właściciela karty.
Otwierając konto ROR warto od razu wystąpić o otwarcie rachunku oszczędnościowego – będzie to subkonto, na którym oprocentowanie środków jest wyższe niż na zwykłym koncie. Zwykle takie subkonta można założyć za darmo i od ręki, a jego głównym celem jest przechowywanie oszczędności w czasie, kiedy z nich nie korzystamy.
Korzystam z banku za pośrednictwem różnych kanałów
Coraz większą popularność zyskują banki internetowe, czy też po prostu internetowe systemy banków tradycyjnych. Klient ma oczywiście wybór – iść ze swoją sprawą do fizycznej placówki bankowej, czy też załatwić swoje sprawy przez Internet. Ktoś, kto raz spróbuje wejść na swoje konto bankowe przez Internet, nie będzie się już raczej fatygował do banku. Po pierwsze, to znaczna oszczędność czasu – dostęp do konta przez Internet, oznacza dostęp do konta o każdej porze i z każdego miejsca na świecie. Po drugie, jeśli sami wprowadzamy swoje zlecenia do systemu bankowego poprzez system bankowości internetowej, definiując jaki to ma być przelew (jednorazowy czy regularny), kiedy i na czyje konto zrealizowany, oszczędzamy też pieniądze. Przelewy internetowe nie kosztują zwykle więcej niż złotówkę.
Bankowość internetowa jest przy tym bezpieczna. Logując się do systemu podajemy swój identyfikator i hasło dostępu, które są tylko nam znane. Ponadto wykonywanie kolejnych operacji (np. wykonanie przelewu) wymaga zwykle podania kolejnego hasła, które możemy odczytać z listy haseł doręczonej przez bank, ze specjalnego urządzenia zwanego tokenem (generuje on np. co minutę nowe hasło), albo bank przysyła do nas hasło SMS-em na komórkę. Korzystając z Internetu możemy także zakładać i zrywać lokaty, składać wnioski kredytowe, zawierać umowy ubezpieczeń (za pośrednictwem naszego banku), kupować i sprzedawać fundusze inwestycyjne, a nawet składać zlecenia giełdowe.
Poza Internetem niektóre banki oferują także możliwość prowadzenia konta przez telefon komórkowy za pośrednictwem usługi WAP. Przy pomocy telefonu także można składać zlecenia przelewów, choć jest to nieco męczące (wprowadzenie 26 cyfrowego konta na małym ekranie telefonu bywa kłopotliwe).
Wreszcie można po prostu zadzwonić na linię bankową i za jej pośrednictwem – zwykle z pomocą konsultanta – dokonać tych samych operacji co przez Internet i w placówce banku. Takie zlecenia będą nieco droższe niż przez Internet, ale zwykle znacznie tańsze niż złożone w placówce banku.
Warto pamiętać, że każdy z kanałów komunikacji z bankiem ma swoje zalety, ale też wady. Przez Internet trudniej jest uzyskać pomoc i porady, jakich może nam udzielić każdy z pracowników banku w placówce bankowej. Należy zatem zachować sobie możliwość wszystkich form kontaktu z bankiem – każda może się przydać w zależności od sytuacji, w jakiej się znajdziemy.
-
Studiuję i mam konto bankowe
-
Kiedy konto w banku zagranicznym się opłaca
-
Oszczędzam na koncie
-
Zakładam konto bankowe z dostępem online
-
Zakładam konto oszczędnościowe
-
Dokonuję przelewu przez Internet
-
Wyjeżdżam za granicę i chcę robić przelewy
-
Pozwól pieniądzom pracować
-
Opłacam domowe rachunki
-
Funkcja banku jako pośrednika


do góry






