Poradnik finansowy - płacimy kartą kredytową za zakupy

Moje finanseNasze finanseFinanse rodzinne
Karta kredytowa

„Plastikowe pieniądze” to ogromna wygoda. Zapłacisz nimi zarówno w kraju, jak i za granicą

Każda karta kredytowa wyposażona jest w pasek magnetyczny (bądź układ elektroniczny, czyli chip), na którym zapisane są dane posiadacza karty. Dzięki tym danym, kiedy płacimy kartą kredytową, bank, który wydał nam kartę, bez trudu nas “rozpoznaje” i wprowadza informacje o planowanej transakcji do systemu. Jeśli okaże się, że możemy dokonać transakcji – a możemy pod warunkiem, że nie przekroczyliśmy jeszcze w danym okresie rozliczeniowym limitu wydatków na karcie oraz pod warunkiem, że nie została ona zastrzeżona – przesyła pieniądze na konto sklepu, a nas obarcza kosztami płatności. Tak to wygląda od strony banku.

A od strony posiadacza karty? Można jej używać wszędzie tam, gdzie sklepy obsługują transakcje kartami. Zarówno w kraju, jak i za granicą, w tym także na innych kontynentach. Odległość nie ma większego znaczenia w sytuacji, gdy banki na całym świecie komunikują się ze sobą drogą elektroniczną.

Płacąc kartą kredytową wykorzystujemy limit kredytowy, który przyznał nam bank. Każda kolejna transakcja zmniejsza nam posiadany limit. Dla przykładu, jeśli bank przyznał mi limit na poziomie 1500 zł, a zapłacę kartą rachunki za 500 zł, to pozostanie mi do wykorzystania jeszcze 1000 zł. Oczywiście nie mam obowiązku wykorzystania limitu w całości czy w ogóle w jakimkolwiek stopniu.

Przewodnik po terminach bankowych - karta kredytowa i jej limity

Raz w miesiącu bank sporządza zestawienie transakcji i podaje dzień spłaty zadłużenia na karcie. Jeśli do tego dnia spłacę cały dług na karcie, wówczas bank nie naliczy mi odsetek. Przez to zakupy nie będą droższe niż kwota na metkach z produktów zakupionych w sklepie. Jeśli spłacę tylko część (co najmniej minimalną kwotę w wysokości zazwyczaj 5% kwoty zadłużenia.), wówczas odsetki zostaną naliczone od momentu pierwszej transakcji w danym okresie rozliczeniowym i powiększą stan zadłużenie na karcie. Jeżeli bank, który wydał kartę kredytową oferuje tzw. grace period, czyli okres bez oprocentowania, odsetki są zazwyczaj naliczane z chwilą upływu tego terminu. Tym sposobem zakupy kosztują nas trochę więcej, ale za to możemy kupować niezależnie od stanu naszego portfela.

Załóżmy, że kartą z limitem 1500 zł dokonano w miesiącu transakcji za 500 zł. Nadal jest 1000 zł na karcie i nadal można się nią posługiwać – mimo, że nie spłacono jeszcze długu z zakończonego już miesiąca. A to dlatego, że bank daje pewien czas na spłacenie karty – zwykle 21 lub 24 dni po zakończeniu miesiąca obliczeniowego (inaczej mówiąc, możemy przez ponad 50 dni nie ponosić żadnych kosztów z tytułu korzystania z karty kredytowej). W ustalonym dniu spłacam saldo zadłużenia – mój limit zwiększa się o 500 zł, które spłaciłem, ale nadal maksymalne zadłużenie karty wynosi 1500 zł. Jeśli wykorzystam ten limit, kartą nie przeprowadzę już żadnych kolejnych transakcji – dopóki nie spłacę choćby części zadłużenia. Jest jedna podstawowa zasada przy płaceniu kartą – pamiętaj, że kiedyś będziesz musiał zaciągnięty kredyt spłacić i pamiętaj, aby spłacać zobowiązania terminowo.

powrót drukuj